ul. Poznańska 52


Wernisaż 17. 09. 2019 r., godz. 18:00.
Wystawa dostępna jest do końca września

Rzeczy codziennego użytku – chociaż tak naprawdę kto z nas nadal używa kanek na mleko?
Przedmioty nieożywione – jeżeli takimi są, to dlaczego nabierają dla nas wartości sentymentalnej niczym członek rodziny?
Trofea myśliwskie – tu już nie ma wątpliwości, że co zabite, pozostaje martwe.

Wymienione wyżej przedmioty z definicji składają się na jeden z najpopularniejszych w malarstwie motywów-martwą naturę. Dość łatwa w wykonaniu (wszak model się nie porusza, nie oddycha i nie myśli), zwykle nieinwazyjna w odbiorze. Czy sztuczna w swym wydumaniu i niecodziennej kompozycji? Zdaniem autorki – zazwyczaj tak.

Prezentowane prace pochodzą z różnych okresów.
Autorka odeszła od malarstwa, ich wspólna droga okazała się zbyt wyboista. Natura okazała się zbyt martwa, płaszczyzna obrazu zbyt ograniczająca. Miało być odstawienie na chwilę – odpoczywało latami. Niezmienione, zastałe, martwe natury uchwyciły wspomnienia lepiej niż pamiętnik. Do niektórych wspomnień warto wrócić.

A Ty, drogi Odbiorco? Co zostawiłeś na chwilę?

Agata Ogińska, z domu Karaźniewicz – urodzona w Szczecinie w 1995 roku, studentka konserwacji i restauracji zabytków kamiennych i detali architektonicznych na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Należy do tych szczęśliwców, których rodzice szybko zauważyli talent plastyczny, więc w trakcie edukacji szkolnej przewinęła się przez wszystkie możliwe kółka plastyczne, zajęcia w MDK-u i pracownie różnych artystów-plastyków zamieszkujących Stargard i Szczecin. Największy wpływ na jej postrzeganie malarstwa wywarł pan Jarosław Eysymont, w którego pracowni nauczyła się, że malarz to taki sam zawód jak inny – wymaga pracy, ćwiczeń i przygotowania. Swoją twórczość autorka dawniej traktowała bardzo poważnie, dostrzegając przede wszystkim jej wady. Studia, zagłębianie się w dorosłość, małżeństwo, oddalenie od miasta rodzinnego – wszystko to pozwoliło jej nabrać dystansu, docenić swoją wrażliwość (przez lata zwalczaną w zimnym pomorskim klimacie), wreszcie odważy się pokazać swoją twórczość na wystawie.

Wstęp wolny
Dom Muz ul.Poznańska 52